0
In Inspiracje

Jak pachnie ślub?

perfume_picks_image8

Dziś na weddingfairy.pl pierwszy (z mamy nadzieję wielu) wpis gościnny. Na początek chcemy Wam przybliżyć temat wyboru perfum na ślub oraz wesele, i tu swoją wiedzą zgodziła się z nami podzielić Nina Błaszczyk-Nowik prowadząca blog o perfumach Bieniewicka ma nosa. To miejsce w sieci, które łączy w sobie dwie pasje – perfumy i muzykę. Bieniewicka wącha, recenzuje, a potem dobiera do ocenianych perfum interpretację muzyczną. Więc jest trochę tak, jakby w świecie Bieniewickiej poszczególne perfumy w konkretny sposób brzmiały, albo poszczególne numery muzyczne w konkretny sposób pachniały. Oprócz tego Bieniewicka chętnie poluje na nowości i na jej facebookowym fanpejdżu możecie często znaleźć podpowiedzi, co bardziej lub mniej warto powąchać. A ponieważ ważne momenty w życiu często kojarzą nam się z zapachami, to warto zadbać, aby te, które będą towarzyszyć wspomnieniom z dnia ślubu też były piękne!

Oto rady Niny:

Szukasz perfum na własny ślub? Nie ma nic… trudniejszego!
Bo co to znaczy perfumy na ślub? Że mają być porywająco-oryginalne? Dość bezpieczne i świeże? A może bardzo kobiece i odważne, żeby w tym dniu dodać sobie rezonu, skoro trochę głupio pojawić się na ślubnym kobiercu po tak zwanym spożyciu…
Może wyznacznikiem powinna być suknia i cały entourage ślubu i wesela? Skoro panna młoda wygląda, jak słodka principessa, to po co szukać pieprzowych unisexów?
Gdyby tylko to było tak proste… Nikt nie jest (na szczęście!) jednowymiarowy. Grunt to słuchać swojej intuicji no i ewentualnie nosa przyszłego męża. Znaleźć perfumy przede wszystkim trwałe, które będą jak druga skóra…
A jeśli ktoś szuka perfum trwałych, to z czystym sumieniem mogę polecić trzy ogólnodostępne marki: Dior, Chanel i Guerlain. One nigdy nie zawodzą! Poniżej kilka propozycji z serii „dla każdego coś dobrego”.

Dior, J’adore  EDP
kwiatowo-owocowe
Najsilniejsze nuty to jaśmin, gruszka i tuberoza w otoczeniu melona i brzoskwini. W bazie drzewo cedrowe, wanilia i porzeczka.

Dior, Dune
drzewno-balsamiczne
Najsilniejsze nuty to drzewo różane, lilia i mandarynka w otoczeniu frezji, bergamotki i ylang-ylang. W bazie czuć drzewo sandałowe, ambrę i mech.

Dior,  Addict 2
cytrusowo-kwiatowe
Najsilniejsze nuty to grejpfrut, frezja i granat w otoczeniu arbuza, lotosu i ananasa. W bazie czuć piżmo, drzewo sandałowe i cedrowe.

Dior, Pure Poison Elixir
kwiatowo-owocowo-kakaowe
Najsilniejsze nuty to jaśmin i kakao w otoczeniu kwiatu pomarańczy, olejku pomarańczowego i gardenii. W bazie czuć ambrę i wanilię.

Chanel, Eau Fraiche
drzewno-cytrusowy
Najsilniejsze nuty to cytryna, drzewo cedrowe i czerwony pieprz w otoczeniu wodnego hiacyntu i jaśminu. W bazie czuć dąb indyjski, wetiwer i paczulę.

Chanel, Coco Mademoiselle EDT
cytrusowo-paczulowe
Najsilniejsze nuty to bergamotka, pomarańcza i liczi w otoczeniu róży i jaśminu. W bazie czuć paczulę i wetiwer.

Guerlain, Idylle EDP
kwiatowe
Najsilniejsze nuty to konwalia, jaśmin i róża w otoczeniu piwonii, frezji i lilii. W bazie czuć piżmo i paczulę.

Guerlain, Insolence EDT
pudrowe
Najsilniejsze nuty to fiołek, malina i porzeczka w otoczeniu róży i kwiatów pomarańczy. W bazie czuć irysa, fasolę tonka i żywicę.

Guerlain, L’instant Magic
pudrowe
Najsilniejsze nuty to fiołek, mimoza i anyż w otoczeniu bergamotki i róży. W bazie czuć migdały, wanilię, irys.

Poniżej kilka inspiracji ślubnych, które wzbogaciłam o signature scent. Przed Wami piękne, ale zupełnie różne suknie i tym samym różne perfumy – tak różne jak każda z Was :)

 

Awangardowy minimal

Suknia autorstwa Moons Varsovie, model Cana. Ta prostota, minimalizm, ale z widocznym pazurem zasługuje na odpowiednią oprawę. Moja propozycja to krzewiasta, trawiasta korzenna Florabotanica (Balenciaga) podszyta różą i goździkiem. Kompozycja dość awangardowa, jak Cana, ale nieprzekombinowana, też jak Cana.
collage

 Diva

Tylko nielicznym dane jest stanać w blasku fleszy na czerwonym dywanie, więc czemu nie skorzystać z okazji, jaką daje własny ślub i uwolnić wewnętrzną Divę? Ale jeśli diva to na przykład suknie autorstwa Tarika Ediza i na pewno nie półśrodki jeśli chodzi o perfumy. Tylko nie może być zbyt ciężko, nie może być zbyt brawurowo, bo jeszcze Pan Młody weźmie i omdleje. Black Opium (YSL) łączy w sobie zdecydowane nuty kakao, czerwonego pieprzu i jaśminu z delikatną wanilią i gruszką. Taka przyjemna owocowo-kwiatowa czekoladka z tego wychodzi. Oprawa w której zabłyszczy ona, diva, być może w Tariku, być może w jednej z sukni pochodzącej z najnowszej kolekcji Demetrios 2016. A może i w tym i w tym? Jak szaleć, to na całego!collage

collage

 

 Seks w Wielkim Mieście, czyli nowojorska elegencja w najlepszym wydaniu

Ta suknia łączy w sobie prostotę z sex appealem, delikatna, ale szalenie szykowna – za ten tył dałabym się pokroić. A jakie perfumy staną na wysokości zadania? Będzie dość przewrotnie: widzę tutaj zmysłowy unisex, np. Eau de Cartier Essence de Bois (Cartier). Cytrusy, kwiat i liście fiołka połączone z kremową i słodką ambergris oraz wytwornym, lekko gorzkim drewnem agarowym. Luksusowa kompozycja dla panny młodej, która jest chic mimochodem – po prostu ma klasę i tyle.

collage

 Kopciuszek na balu: klasycznie i pięknie

Jak wygląda królewna, która już wyrosła z bajek Disneya, ale na dnie jej serca pozostało marzenie o balu i tiulach? Być może wybrałaby suknię Cosmobella, która mimo że „wystawna” na pewno jest też wysmakowana. Tutaj aż prosi się o zapach, który stawia na białe kwiaty, o zapach który jest kobiecy i elegancki, który nie ma w sobie ani trochę kontrowersyjności, ale na pewno nie jest nijaki. Do głowy od razu przyszło mi J’adore EDP (Dior) – piękne połączenie klasycznych nut jaśminu z energetycznymi owocami i wykwintna tuberozą.

collage

                                                                                                Romantyczna nimfa
Anna Kara i model Snow – spełnienie marzeń niejednej kobiety, która marzy o zwiewności i gracji. Idealna dla tych z Was, którym podobają się kreacje eteryczne, a nawet trochę niewinne. Teraz perfumy – w tym przypadku „coś”, co będzie pasowało do romantycznego charakteru sukni, a jednocześnie nie przytłoczy słodyczą i nie ztrywializuje całego looku. Lawenda, irys i nuty drzewne – tak właśnie prezentuje się Brit Rhythm (Burberry), łącząc łagodność i charakterność.

collage 2

                                                                                                        Vintage
Można pięknie, ale zupełnie niecodziennie, także jeśli chodzi o epokę. Te z Was, które lubią klimaty vintage zainspirować może Anna Kara i model Emily. Jak ulał pasuje do niej Parisienne EDT (YSL) – perfumy niedzisiejsze, które łączą w sobie romantyzm i oryginalność, perfumy, które jak nic umożliwią Wam podróż w czasie. A wszystko za sprawą aldehydów, róży, zamszu i irysa.

collage

Księżniczka i Jezioro Łabędzie w jednym – czyli przepych nad przepychami

Skrzyżowanie principessy z baletnicą? Spełnienie marzeń zwłaszcza tych panien młodych, które nie boją się, gdy jest „dużo” i „błyszcząco” nie tylko od święta. Co będzie odpowiednim zapachowym dopełnieniem tej zapierającej dech w piersiach kreacji, której na pewno nie powstydziłyby się najbardziej popularne celebrytki obecnych czasów? Proponuję perfumy, które pomogą złapać oddech przy dość sporej ilości błyskotek i falban – dość lekkie i świeże Light Blue (Dolce & Gabbana). Uwielbiane przez masy (zwłaszcza mężczyzn) nie bez powodu – łączą w sobie bardzo przyjemne nuty cytrusowe z drzewnymi, do tego trochę kwiatów i ambry. Nic tylko wąchać!

collage

Femme Fatale

Fanki filmu Wielki Gatsby, a zwłaszcza wspaniałych kreacji z epoki przedstawionej z prawdziwym rozmachem na wielkim ekranie być może zainteresuje model Brigitte projektu Agnieszki Światły. Biel łączona ze złotem, do tego niepokojąca uroda modelki i jej rude, rozpuszczone włosy tworzą wyjątkowy obraz femme fatale, która pachnie… Ambre Gris (Balmain). To bardzo charakterystyczne perfumy, okrutnie trwałe. Korzenne, pieprzne, ambrowe. Mirra, tuberoza, żywica. Oj dzieje się! Z początku zaczepnie, z czasem łagodnie, gdy na pierwszy plan wychodzi zmysłowa i słodka ambra. I dobrze, że spuszcza trochę z tonu to Ambre Gris – inaczej przecież takiej femme fatale nie dałoby się usidlić.collage

Retro

Niektóre z Was chcą być tego wyjątkowego dnia królewnami, niektóre chcą być damami, jeszcze inne stawiają na rock’n’rollowe szaleństwo lat 50. Retro drogie moje! A jak retro, to Guerlain i La Petit Robe Noire EDT. Perfumy Guerlaina z uwagi na kremowo-pudrowe ciepełko zawsze wydają mi się trochę niedzisiejsze. Wystarczy dodać do nich garść rubinowych wiśni, różę oraz paczulę i w ten sposób powstaje kompozycja nie dla ciotecznej babci, a roztańczonej panny młodej – eleganckiej, ale z rozwianym włosem i wirującą spódnicą „z koła” sukni Audrey. Let’s dance!

collage

Po więcej zapachowych inspiracji zapraszamy na bloga i facebooka Bieniewickiej.

Źródła:moons-varsovie.com; tarikediz.com; demetriosbride.com; lisaferrera.pl; annakara.com; slubne-atelier.com.pl;a-swiatly.com;mineforeverapp.com

You Might Also Like